Dobre serduszko
Kobieta na rynku w Suwałkach nie ma radosnej miny.

Pewnie coś przeczuwa, bo to poetka Maria Konopnicka, a poeci tak mają. Prawą rękę trzyma na ramieniu stojącego przed nią bosego pacholęcia. Ten może 10-letni chłopiec przyciska do klatki piersiowej książkę. Gdy ją otworzy, przeczyta: „temu tylko pług a socha,/kto tę czarną ziemię kocha”. I wtedy w sercu dziecka wykiełkują patriotyczne uczucia, tak zalecane ostatnio do przeżywania. Lewą ręką – odlana z brązu, ale jak żywa pani Maria – trzyma się za wątrobę. Trudno się dziwić. Właśnie usłyszała, że jej ukochane Suwałki staną się miejscem zesłania Trybunału Konstytucyjnego. Nad Wigrami krąży też plotka, że sędziowie zamieszkają wprawdzie w Suwałkach, ale obradować muszą na pobliskiej Białorusi. W ten sposób pierwsi się dowiedzą, jak za rok będzie wyglądać Polska.

Muszę przyznać, że mam to samo co Konopnicka. Też się ciągle trzymam za wątrobę, bo mi się biedna przewraca. Powodów jest coraz więcej. Ot, na przykład minister obrony narodowej Macierewicz na spotkaniu wigilijnym z żołnierzami powiedział, że chciałby przywołać „wielkiego syna polskiej ziemi” i „wielkiego twórcę współczesnej myśli niepodległościowej, premiera Jarosława Kaczyńskiego”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną