Komisja Wenecka wydała opinię. Co z niej wynika? Kluczowe punkty
I prezydent, i rząd w kanałach Wenecji
Naprawdę nie wiadomo, na co liczyli pisowscy prawnicy, kiedy udawali się do Wenecji, aby stanąć przed sądem międzynarodowych autorytetów prawniczych, który już wcześniej ostrzegał naszego Prezydenta i rząd przed łamaniem konstytucji.
Venice Commission/mat. pr.

załączniki

Raport Komisji Weneckiej

W oficjalnym dokumencie Komisja Wenecka powtórzyła wszystkie najważniejsze tezy z rozesłanego wcześniej projektu opinii o Polsce. Tezy sformułowane są jednoznacznie. Przede wszystkim Komisja w całości odrzuciła pisowską tzw. ustawę naprawczą. W pkt. 41 Komisja stwierdziła, iż Trybunał Konstytucyjny słusznie zajął się zbadaniem tej ustawy w pierwszej kolejności.

Komisja wyrokuje: „zwyczajna ustawa, która grozi paraliżem kontroli konstytucyjnej, musi być oceniona pod kątem zgodności z konstytucją, zanim zostanie zastosowana przez Trybunał”. Zwróćmy uwagę, iż tak właśnie Trybunał postąpił przed dwoma dniami. Uniknął w ten sposób pułapki PiS, od wieków doskonale znanej polskiej kulturze prawnej. „Nikt nie może być ze swego prawa schytrzon, ani chytrze go pozbawion” – głosiły statuty Kazimierza Wielkiego z XIV w. Tak więc chytrość prokuratora Piotrowicza nie tylko nasi sędziowie, ale i wenecjanie łatwo przejrzeli. Komisja ocenia, że skład 12 orzekających sędziów pozostawał w tej sytuacji w zgodzie z polską konstytucją.

Laików może uderzać, że nie ma ani jednej kwestii prawnej, w której obszerny ostatni wyrok naszego Trybunału Konstytucyjnego różniłby się w czymkolwiek od opinii Komisji Weneckiej. W istocie bowiem nie ma tam wielkich problemów prawnych. Prawnicy tej rangi poruszają się w zbiorze od dawna przyjętych wspólnych zasad państwa prawa. Szkoda, że tych zasad nie rozumie PiS. W pkt. 124 opinii Komisja skonstatowała, że wybór trzech sędziów przez Sejm VII, poprzedniej kadencji, miał podstawy konstytucyjne. Co więcej, Komisja wyraźnie podkreśla, że prezydent naszego kraju i inne władze państwowe mają obowiązek zapewnić wykonanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. To oczywista wskazówka, iż Prezydent powinien sędziów zaprzysiąc.

Owszem, Komisja mówi, że trzeba rozwiązać obecny konflikt związany ze składem Trybunału Konstytucyjnego. Jednakowoż podkreśla, iż każde rozwiązanie musi być oparte na obowiązku poszanowania i pełnego wykonania wyroków tego Trybunału. Publikacja wyroku i jego poszanowanie są – uwaga – warunkiem wstępnym szukania drogi wyjścia z obecnego kryzysu konstytucyjnego.

I jeszcze jedno: Komisja zajęła się zniesławiającymi opiniami wypowiadanymi o sędziach Trybunału. Mówi ona tak: „Władza publiczna w swojej oficjalnej roli nie cieszy się taką samą swobodą wypowiedzi jak jednostka, której nie powierzono funkcji publicznych. Oczywiście organa państwowe mogą również publicznie nie zgadzać się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ale muszą równocześnie zaznaczyć jasno, że będą wykonywać wyrok… Ataki personalne na sędziów są niedopuszczalne i zagrażają pozycji władzy sądowniczej i publicznemu zaufaniu oraz szacunkowi, jakich ona wymaga”.

Aż wstyd, że Komisja Wenecka musiała o tym przypominać. Jest też wstydem dla demokratycznej Polski, żeby minister sprawiedliwości i prokurator generalny publicznie oceniał wyrok Trybunału Konstytucyjnego jako niezobowiązującą opinię i wzywał innych, by tego wyroku nie przestrzegali.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj