Rządowy klub poselski
Na rządowych posadach zasiada dzisiaj 40 posłów i senatorów PiS.
Stanisław Kowalczyk/EAST NEWS

Na rządowych posadach zasiada dzisiaj 40 posłów i senatorów PiS.

Pamiętamy, jak ówczesna opozycja drwiła z Ewy Kopacz, kiedy ta po objęciu stanowiska premiera na rządowe posady sekretarzy stanu mianowała kilka „psiapsiółek”, swoich koleżanek z sejmowych ław. Liczba posłów i senatorów z koalicji PO-PSL zasiadających zarazem na rządowych posadach (ministrów i sekretarzy stanu) wzrosła wtedy do 30. Był to tylko przedsmak polityki kadrowej prowadzonej przez Beatę Szydło, oczywiście zakładając, że obecna premier ma na nią wpływ. Na rządowych posadach zasiada dziś 40 posłów i senatorów PiS (18 ministrów i 22 sekretarzy stanu). W kierownictwie resortów kultury i rolnictwa zasiada już po trzech posłów!

Nie bardzo wiadomo, czemu ma służyć aż takie wzajemne przenikanie się władzy ustawodawczej z wykonawczą. Liczne awanse parlamentarzystów PiS na rządowe posady mogą świadczyć o krótkiej kadrowej ławce tej partii. Zamiana pokoju w sejmowym hotelu na resortowy gabinet z sekretarką i służbowym kierowcą jest zapewne nagrodą dla partyjnych działaczy złaknionych realnej władzy po ośmiu latach wysiadywania w ławach opozycji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj