Tydzień w polityce według Paradowskiej
Festiwal absurdu
Niespodziewanym apelem o spokój i dialog prezes Kaczyński zrzucił na barki marszałka Kuchcińskiego wielki ciężar.

Przez kilka dni spora część opinii publicznej ekscytowała się, a nawet oburzała posadą, jaką w spółce Skarbu Państwa dostała pani Patrycja Kotecka-Ziobro. Po tylu zmianach kadrowych na wszystkich szczeblach i we wszystkich sferach stanowisko szefowej marketingu dla osoby, która ma doświadczenie i nie do zakwestionowania polityczne wpływy, aż tak dziwić nie powinno. Ta ekipa z nepotyzmu uczyniła swój znak firmowy, nie wstydzi się go, jest nawet z tej praktyki dumna. Pozwólcie nam pracować – apeluje sama pani premier. Być może pani Kotecka-Ziobro dostała zresztą posadę poniżej swych możliwości, może wykazała się skromnością? W dodatku kto wie, czy na stanowisko, jakie otrzymała, nie nadaje się o wiele lepiej niż jej mąż Zbigniew Ziobro na urząd ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego? W każdym razie wiele jego wypowiedzi i działań zdaje się świadczyć, że pod względem kwalifikacji prawniczych wypada bardziej niż marnie. Usprawiedliwieniem może być jedynie to, że przecież nie został ministrem, by popisywać się wiedzą.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj