W górę smyczki
Spisane będą czyny i rozmowy – pisał kiedyś Czesław Miłosz.

Postawę tę kontynuuje Adam Zagajewski: „Powiem patetycznie, ale w świecie społecznym pewne rzeczy muszą być nazwane po imieniu, żeby nie zatonęły w brudnej kałuży półprzyzwolenia. Mówimy, że nam się to nie podoba. Nie możemy dużo więcej zrobić”.

Uwagę moją zwróciła niewielka notatka w „Rzeczpospolitej” o dobrej zmianie w Filharmonii Narodowej: „Pracownicy filharmonii przepraszają Glińskiego”. Gazeta poznała list, który artyści Filharmonii Narodowej wysłali do prof. Piotra Glińskiego. Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego 12 marca został wybuczany podczas festiwalu beethovenowskiego. „Artyści wyrażają dezaprobatę i niesmak wobec »skandalicznego zachowania« części publiczności. (…) »To, co się wydarzyło jest niestety smutnym świadectwem braku wrażliwości i podstaw dobrego wychowania. Mamy nadzieję, że to przykre wydarzenie miało miejsce tylko raz i więcej nie będzie dochodziło do takiej sytuacji«”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj