Z życia sfer
Artyzm kontra satanizm
Występy dwóch wykonawców mocno poruszyły ostatnio opinię publiczną. Chodzi o Michała Szpaka na festiwalu Eurowizji i Antoniego Macierewicza na festiwalu Audyt Rządów Koalicji PO-PSL.

W odróżnieniu od występu tego drugiego występ pierwszego mocno podzielił publiczność, również wewnątrz PiS. „Cała Polska gratuluje i zachwyca się sukcesem Szpaka. Tylko pytanie, czy to sukces Polski, czy szatana?”, zaalarmował na Facebooku Włodzimierz Nowak, działacz PiS z Rzeszowa. Jednak zdaniem wiceministra obrony narodowej Bartosza Kownackiego Szpak wypadł bardzo dobrze, niestety został skrzywdzony przez jurorów – specjalistów z różnych zewnętrznych agencji, których ofiarą, jak wiadomo, padł ostatnio nie tylko Szpak, ale i rating Polski.

Nowak otwarcie przyznaje, że u Szpaka nie akceptuje „sodomii i satanizmu”. Ponadto zauważa, że u tego artysty „artyzm nie idzie w tym kierunku, co trzeba”, a dodatkowo przemawia przeciwko niemu fakt, że na jego występy patrzą dzieci. Na tle kontrowersyjnego satanizmu Szpaka patriotyczna i oparta na siermiężnym politycznym folklorze propozycja Macierewicza wydaje się moralnie zdrowsza. On sam też wypada dużo lepiej, już choćby ze względu na brak widocznych skłonności do sodomii oraz fakt, że satanizmu jest w nim tyle, co kot napłakał. Ale oczywiście najważniejsze jest to, że w odróżnieniu od nietrafionego artyzmu Szpaka artyzm Macierewicza idzie we właściwym kierunku, czego dowodzą entuzjastyczne recenzje jego występu w „Wiadomościach” TVP oraz reakcje jego kolegów i prezesa Kaczyńskiego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj