Mizerski na bis
Wyznania człowieka z szafy
Dziennikarka Ewa Stankiewicz stwierdziła w Sejmie, że fakt, iż Polska jest krajem katolickim, może być przykry dla potomków tych, którzy w czasach PRL „pełnili obowiązki Polaka”.
Polityka

 Przy okazji ujawniła, że w siedzibie TVP wciąż ukrywają się „ubecy po nieoznakowanych pokojach”, i to w liczbie „najmniej kilkuset”.

Jednego z takich ubeków udało mi się odnaleźć schowanego w szafie w nieoznakowanym pokoju niedaleko gabinetu prezesa TVP.

– Proszę otworzyć, wiem, że pan tam jest.

– Najpierw niech pan przysięgnie, że nie wyda mnie pan tej Stankiewicz – zażądał głos z szafy.

Gdy spełniłem żądanie, drzwi skrzypnęły. Ukazał się w nich wychudzony, mocno zaniedbany ubek.

– Od dawna pan tak tu siedzi?

– A który mamy rok?

– 2016.

– W takim razie jakieś ćwierć wieku.

– Jakim cudem?

– Przez lata ukrywali mnie dobrzy ludzie, zresztą katolicy. Ale wszystkich już z TVP wywalili. Teraz mogę liczyć tylko na rodzinę, która czasem przemyci ubranie, prasę i coś do jedzenia.

Na chwilę milknie, wstrzymuje oddech i w napięciu nasłuchuje odgłosów dochodzących z korytarza.

– Kiedy tylko słyszę, że coś się dzieje, chowam się w szafie albo w tym schowku pod podłogą – wyjaśnia, demonstrując ukryty właz.

– Nie próbował pan wyjść?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj