Mariusz Janicki poleca najnowszy numer POLITYKI
Narodowcy są dzisiaj przydatni rządzącym, bo wzmacniają ich „suwerenny” przekaz i niechęć wobec Europy. I mają tego samego wroga.
Okładka najnowszego wydania POLITYKI
Polityka

Okładka najnowszego wydania POLITYKI

Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego POLITYKI
Michał Mutor/Agencja Gazeta

Mariusz Janicki, zastępca redaktora naczelnego POLITYKI

Pojawiają się opinie, że nawet jak PiS w końcu osłabnie i przegra, to do władzy nie wrócą wcale siły demokratyczne i proeuropejskie, ale miejsce po rządzącej dzisiaj prawicy zajmą formacje jeszcze bardziej radykalne – nacjonalistyczne.

Narodowcy są dzisiaj przydatni rządzącym, bo wzmacniają ich „suwerenny” przekaz i niechęć wobec Europy, mają tego samego wroga, ogólnie biorąc, liberałów. Dlatego władza PiS jest wobec nacjonalistów łagodna, wpuszcza ich na „salony”, odstępuje od ścigania za symbole i mowę nienawiści. Rządzącym wydaje się, że w pełni kontrolują narodowców, ale tak wcale być nie musi i nagle ONR oraz inne ruchy mogą nabrać własnego politycznego znaczenia.

Co by to oznaczało? W najnowszej POLITYCE dogłębnie zajęła się tym tematem nasza polityczna reporterka Anna Dąbrowska, która rozmawiała z wieloma narodowcami, opisuje poszczególne ugrupowania, ich liderów, historię całego ruchu, a przede wszystkim ideologię i pomysły na Polskę. Gorąco zachęcam do zapoznania się z tymi poglądami, które choć wciąż wydają się nieco egzotyczne, zaczynają wyglądać niebezpiecznie realnie, zwłaszcza kiedy się patrzy, co się dzieje w wielu innych krajach.

Co jeszcze w najnowszym wydaniu POLITYKI?

– Rząd zaproponował właśnie program mieszkaniowy, ale my przyglądamy się, jak działa poprzedni sztandarowy pomysł władzy, czyli 500 plus – czy zgodnie z oczekiwaniami? Okazuje się, że rzeczywistość mocno rozminęła się z prognozami, a Joanna Solska pisze, na co ludzie naprawdę wydają 500 złotych i jak się to ma do potrzeb dzieci.

– Ewa Wilk zastanawia się, dlaczego podziały polityczne w Polsce są aż tak dramatyczne, dlaczego Polacy nie umieją już ze sobą normalnie rozmawiać. Czy nie jest tak, że polska polityka zaczęła wykraczać poza swoje granice, że aby ją tłumaczyć, potrzebny jest bardziej psycholog niż politolog?

Marcin Kołodziejczyk w swoim literackim stylu opisuje historię sprowadzenia do Poznania wielkiego pomnika Chrystusa i nielegalnego umieszczenia go na terenie jednej z parafii, a Ryszarda Socha przedstawia kontrowersyjną gdańską radną PiS, która wraz z rodziną uczestniczy w rozmaitych akcjach i protestach wymierzonych w liberalne środowiska.

– Zwracam też uwagę na kilka bardzo interesujących wywiadów, jakie znalazły się w najnowszej POLITYCE: z Dominiką Kozłowską, naczelną katolickiego miesięcznika „Znak”, o tym, dlaczego polski Kościół nie lubi papieża Franciszka; z Jarosławem Kuźniarem o jego odejściu z TVN i walce władzy z „niepokornymi” mediami, z byłym dyrektorem zakładu karnego Markiem Gajosem, o tym, jak zmienili się przez lata więźniowie i więzienia; wreszcie z Olgą Tokarczuk, znaną pisarką, o jej twórczości, ale też o życiu artysty pod rządami „dobrej zmiany”.

To tylko niewielka próbka naszej propozycji z najnowszej POLITYKI. Zachęcam do przeczytania całości, a także do zakupu tygodnika z dołączonym rewelacyjnym, nagrodzonym Oscarami filmem „Spotlight”, przedstawiającym historię autentycznego dziennikarskiego śledztwa w sprawie pedofilii w amerykańskim Kościele, które odbiło się głośnym echem na całym świecie.

Zatem miłej lektury i oglądania!

Mariusz Janicki
Zastępca redaktora naczelnego

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj