Na bezdechu
Zaczęły się Światowe Dni Młodzieży i wizyta papieża Franciszka w Krakowie. O zagrożeniach mówi się dużo, bo są powody.

A bezpieczeństwa zagwarantować się nie da. Z wypowiedzi wysokiego rangą oficera dowiedziałem się, że każdy z nas powinien zwracać uwagę na osoby zachowujące się dziwnie, podejrzanie lub wręcz niepokojąco. W takich przypadkach należy natychmiast zawiadomić policję.

Nie żartuję ze spraw bezpieczeństwa, ale od kilku miesięcy groźne zachowania zauważam u wielu osób. Jedną z nich jest Marek Kuchciński, marszałek Sejmu. Mówi tak szybko, że sam nie rozumie co. Życzliwi twierdzą, że gdyby rozumiał, to nic by nie mówił. Na bezdechu potrafi przeprowadzić głosowanie nad trzema różnymi ustawami i zanim wyniki wyświetlą się na tablicy, bezbłędnie je podać. Posłów opozycji nie dopuszcza do głosu, bo mu przeszkadzają. Chociaż czasami, w jakiś perfidny sposób, człowiek z PO czy z Nowoczesnej pojawi się na mównicy. Wtedy marszałek demonstruje sali, co potrafi zrobić z takimi posłami: wprowadzacie obstrukcję pod obrady, odbieram panu (pani) głos, proszę wrócić na miejsce – trzeszczy władczo.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną