Z życia sfer
Groźna fala pielgrzymów
Publicyści stawiają pytanie, czy wizyta papieża Franciszka odmieni Polskę?

Większość hierarchów ma nadzieję, że nie i że Polska jest na tyle silna swoimi chrześcijańskimi wartościami, że nie da się tak łatwo odmienić. Zresztą w ostatnich miesiącach Polska została już wystarczająco odmieniona, więc nie ma powodu, żeby po wizycie Franciszka odmieniała się jeszcze raz.

Polacy przyjęli Franciszka serdecznie, mimo że nie jest on papieżem polskim tylko południowoamerykańskim, któremu nasz katolicyzm jest z gruntu obcy. Podczas wizyty nikt na papieża Franciszka nie buczał, nie gwizdał, nie rozlegały się również okrzyki „precz z komuną”, co z uwagi na lewackie skłonności tego papieża byłoby zupełnie zrozumiałe. Dlatego wielu polskim biskupom, a także zwykłym Polakom jest przykro, że zaprezentowana przez Franciszka wizja chrześcijaństwa to wizja jednostronna i antypolska.

Weźmy lansowany przez niego pogląd, że „serce miłosierne otwiera się, aby przyjmować uchodźców i emigrantów”. Pytanie: czyje konkretnie serce, bo przykładowo serce Polaka, chociaż bardzo miłosierne, przeważnie się nie otwiera. Albo kontrowersyjne stwierdzenie, że chrześcijaństwo to radość, gdy tymczasem dla wielu Polaków chrześcijaństwo to heroiczna walka z genderem i innymi zboczeniami oraz okładanie różańcem tych, którzy obrażają krzyż, Jezusa i chrześcijańskie wartości.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj