Tydzień w polityce
Dziwny tydzień
Za przyzwoleniem, a nawet poparciem Kościoła oblepia nas nieznośne kłamstwo. Jest ono gorsze od przestępstwa rządu wobec prawa, gorsze niż łamanie sądu konstytucyjnego.

Mimo rzeszy pięknej młodzieży przybyłej na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa pierwsze wrażenie jest takie, że był to, niestety, tydzień jak wiele innych w ostatnich miesiącach. To jest jedna z prawd o czasie, jaki przeżywamy, i o nas. Politycy prawicy, których deklarowanym – przez nich samych – celem jest budowanie wspólnoty, zespoleni z Kościołem, rozerwali na strzępy społeczeństwo i zepchnęli do czarnej dziury izolowaną od życia publicznego większość. Polska stoi dziś władzą, a nie obywatelami. Przyjazd papieża do rozbitego kraju jest jakoś mniej świąteczny, już nie porusza. Może też dlatego, że za dużo jest pompowanego w telewizjach entuzjazmu, który trochę stępia odbiór wielkich treści? I gorycz, że oczywiste dla przyzwoitego człowieka prawdy muszą być wypowiedziane przez papieża, by je w ogóle było słychać. Choć, jak widać z twarzy arcykapłanów Kościoła i polityki, nie wszyscy słuchali i słyszeli.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj