Mizerski na bis
Gorączka przedzamachowa
Badania pokazują, że poziom poczucia zagrożenia w kraju jest dość wysoki, z tym że różni Polacy boją się różnych rzeczy.
Polityka

Np. z sondażu IPSOS dla OKO.press wynika, że zwolennicy PiS boją się KOD, a wyborcy PO i Nowoczesnej – autorytarnej władzy i krajowych nacjonalistów. Jedynym zagrożeniem łączącym elektoraty wszystkich partii jest zagrożenie terrorem islamskim. Mimo że ani jednego ataku terrorystów islamskich na razie w Polsce nie było, to poczucie zagrożenia takim atakiem nieustannie rośnie i obecnie zaczyna graniczyć z histerią.

Zdaniem występujących w telewizji speców od antyterroryzmu możliwość zaistnienia ataku terrorystycznego zachodzi praktycznie wszędzie, dlatego dzisiaj nie ma w Polsce obiektu, który jako miejsce takiego ataku można by na sto procent wykluczyć. Z ustaleń służb wynika, że największe zagrożenie potencjalnym atakiem terrorystycznym stwarzają osoby o ciemniejszej karnacji posługujące się łamaną polszczyzną, dźwigające jakieś podejrzane torby, walizki, paczki lub plecaki, w których mogą znajdować się bomby lub materiały do produkcji tych bomb. Niebezpieczeństwo mogą też stwarzać same paczki, torby i plecaki pozostawione przez terrorystów na przystankach, w dworcowych halach, centrach handlowych, samochodach, pociągach, tramwajach czy autobusach.

Z mediów dowiadujemy się o coraz częstszych przypadkach prewencyjnych zatrzymań osób, które swoim niepolskim wyglądem oraz dźwiganymi przez siebie torbami i plecakami dają czytelny sygnał, że mogą być islamskimi terrorystami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj