Głos z Czerskiej
Kiedy wszyscy narzekają na głęboki podział, jaki dzieli Polskę, warto odnotować głos odrębny, który wychyla się z własnego obozu.

Mam na myśli artykuł Romana Graczyka w tygodniku „Do Rzeczy”, zaskakująco krytyczny wobec poczynań PiS, jak gdyby wyjęty z opozycyjnego pisma „brudnego nurtu” lub wręcz z Czerskiej. Graczyk jest publicystą konserwatywnym, zwolennikiem lustracji, pracownikiem IPN. To chyba gwarantuje, że nie mamy do czynienia z komuchem ani ze złodziejem, lemingiem czy platformersem.

W artykule „Zatrute drzewo »dobrej zmiany«” Graczyk pisze, że kiedy Kaczyński szedł do władzy – on nie widział zagrożenia dla liberalnej demokracji. „Dzisiaj już tak nie uważam” – przyznaje.

Pierwszym rozczarowaniem jest prezydent Duda (notabene artykuł ukazał się w pierwszą rocznicę prezydentury), który nie poszedł śladami takich prezydentów, jak Vaclav Havel czy Richard von Weizsäcker. „Zaraz po objęciu urzędu nowy prezydent zaczął dawać sygnały świadczące o tym, że jego mowa (inauguracyjna – D.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj