Sfrustrowani, oburzeni, wściekli
Czarny protest w Katowicach
Maciej Jarzębiński/Forum

Czarny protest w Katowicach

To nie będzie chłodna jesień, przynajmniej w polityce. Pokazał to ostatni weekend, kiedy na ulice wyszli medycy, kodowcy i przeciwnicy barbarzyńskiej ustawy zakazującej aborcji. Podobnych protestów w nowym sezonie politycznym będzie więcej.

Najpierw ruszyła służba zdrowia. W sobotę w samo południe. Kilkutysięczny tłum lekarzy, ratowników, fizjoterapeutów, dietetyków, pielęgniarek oraz przedstawicieli innych grup zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych przeszedł z pl. Zamkowego na pl. Konstytucji. Wśród manifestujących, którzy do Warszawy zjechali z różnych części Polski, byli głównie młodzi ludzie – dopiero zaczynający karierę albo jeszcze kończący studia. Wszyscy sfrustrowani warunkami pracy: głodowymi stawkami, brakami kadrowymi, koniecznością pracy ponad normę – na dodatkowych dyżurach, w kilku miejscach naraz, byle tylko związać koniec z końcem. Przepracowani, zmęczeni, niedocenieni co i rusz skandowali: „Chcemy leczyć w Polsce!”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj