Ogniem i widelcem
Kiedy byłem dzieckiem, miałem mniej więcej 10 lat, reprezentowałem odpowiedni do wieku poziom umysłowy, czyli – powiedzmy – wiceministra wojny. Zadałem wówczas wujowi, który mnie wychowywał, głupie pytanie: – Który naród ma starszą kulturę, Anglicy czy Niemcy?

– Kiedy Anglicy mieli parlament, Niemcy żyli w hordach – odpowiedział wuj. Czy odpowiedź była prawidłowa? Przez 70 lat, jakie upłynęły od tamtego czasu, uważałem, że tak, ale teraz widzę, że prawda historyczna jest inna.

Wybitne autorytety naukowe skupione w Ministerstwie Wojny i Edukacji Historycznej dokonały rewelacyjnych odkryć o wyższości kultury i cywilizacji polskiej nad dorobkiem innych narodów. Uczony tej miary co Bartosz Kownacki, wiceminister wojny i historii, autor takich publikacji, jak „Wiosna średniowiecza” i „Jesień ludów”, członek wielu towarzystw naukowych, ustalił ponad wszelką wątpliwość, że to Polacy nauczyli Francuzów jeść widelcem. Wedle Kownackiego, zanim do Paryża przybyli nasi wielcy emigranci, Chopin i Mickiewicz, Francuzi jedli rękoma. Franciszek Liszt w jednym z listów do matki wspomniał, że zanim zasiadał do klawiatury, ukradkiem wycierał o spodnie tłuste od jedzenia ręce. Aż pewnego dnia Frycek Chopin pokazał mu rozdwojony na końcu kawałek drutu, przypominający wycior do strzelby.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj