Mizerski na bis
Czas upiornych postaci
Do czyhających na Polskę zagrożeń, takich jak uchodźcy, Unia Europejska, KOD, czarne marsze i edukacja seksualna, doszedł Halloween.
Polityka

Wydrążone dynie pokazują swoje złowrogie, antypolskie oblicza, a kryjący się za tymi dyniami ludzie upiornymi zabawami mieszają młodzieży w głowach i odciągają ją od rzeczy naprawdę ważnych, takich jak chodzenie do kościoła i na religię.

Kujawsko-pomorski kurator oświaty w liście do dyrektorów szkół, nauczycieli i rodziców ostrzega, że straszne święto Halloween „stoi w całkowitej sprzeczności z polskimi zwyczajami”, które jego zdaniem w dyni się nie mieszczą. „Przebieranie się za upiorne postacie nie niesie za sobą absolutnie żadnych wartości, a w przypadku dzieci z upośledzeniem umysłowym jest wręcz niedopuszczalne, gdyż bardzo negatywnie odbija się na ich psychice” – pisze kurator.

Perwersyjne przebieranki mające na celu negatywne odbijanie się na psychice dzieci z upośledzeniem umysłowym kurator uznaje za sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi. Jego zdaniem jedynym odpowiednim miejscem, by w bezpieczny sposób zapoznawać młodzież ze strasznymi halloweenowymi zwyczajami, są lekcje angielskiego. Chociaż ja osobiście tego pomysłu nie popieram, bo moim zdaniem jest kontrowersyjny i może wynikać z negatywnego wpływu, jaki Halloween wywiera na psychikę kuratora.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj