Z życia sfer
Roszczenia
Zanim rozpoczniemy karierę polityczną lub obejmiemy ważne stanowisko, powinniśmy się zorientować, czy nie jesteśmy przypadkiem zamieszani w reprywatyzację jakiejś kamienicy z udziałem osławionego mec. Nowaczyka.

Z mediów wiadomo, że mecenas Nowaczyk reprywatyzuje jak szalony, macki prowadzonych przez tego mecenasa spraw oplatają Warszawę, a jego zawodowa aktywność dotyka coraz szerszego kręgu osób. Osoby te żyją sobie spokojnie i szczęśliwie, aż tu nagle z „Gazety Wyborczej” dowiadują się, że one lub ktoś z ich rodziny posiada roszczenia i stara się o odzyskanie tej czy innej kamienicy, często razem z Bogu ducha winnymi lokatorami.

Osobiste dramaty związane z posiadaniem roszczeń do kamienic przejmowanych przy udziale mec. Nowaczyka dosięgnęły m.in. sporą grupę urzędników stołecznego ratusza. Ludzie ci po artykułach w „GW” z dnia na dzień zostali zmuszeni do przypomnienia sobie, że oni lub ich najbliżsi posiadają roszczenia reprywatyzacyjne, o których starali się zapomnieć. O istnieniu roszczeń przypomniało już sobie ośmioro urzędników stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami, a kolejnych pięćdziesięcioro nie wykluczyło, że sobie przypomni. Miejmy nadzieję, że przypomną sobie, zanim CBA im to przypomni.

Reprywatyzacyjny dramat nie ominął rodziny nowego wiceprezydenta stolicy Witolda Pahla, która, jak się okazało, ma roszczenia reprywatyzacyjne do pewnych gruntów na warszawskiej Woli.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj