Ewangelia według Platona
Nędza naszej egzystencji jest tym, co ją usprawiedliwia.

Chodząc po cmentarzach w te dni poświęcone duchom przodków, zastanawiałem się, co powiedziałby o śmierci, z głębi swej filozofii, Platon, gdyby wiedział, że mówi do chrześcijan? Platon – poganin, a jednocześnie wielki patron chrześcijańskiej filozofii. Jakoś tak to sobie wyobrażam.

Zapytałby: cóż zachowuje ważność wobec wieczności, wobec zapomnienia? Jakiż grzech, jakież cierpienie oprze się śmierci, która wszystko zarównuje, wygładza i rozpuszcza w nieskończoności? Upływa wartko życie, zmierzając do swego przeznaczenia w nicości. Nicości bez wczoraj i jutro, bez zdarzeń i oczekiwań, tej samej, w której mieszkają wieczne liczby, prawa logiki, znaczenia słów… A może to nie nicość, tam, poza czasem i przestrzenią, lecz Wieczystość? Zamyka się w niej przeszłość, zawierają się w niej wszelkie światy możliwe i możliwe zdarzenia.

Nic, co zapomniane i strącone przez czas w otchłań przeszłości, nie ginie w tym świecie, nieznającym początku ani końca.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj