Lepiej już było
Dlaczego oni nam to zrobili?

Ci niekompetentni starsi ludzie z małych angielskich miasteczek. Ci robotnicy z „pasa rdzy” w północnej części USA. Ci aroganccy biurokraci partyjni i bogacze, którzy myśleli, że wygranie wyborów to tylko kwestia pieniędzy i fachowców od propagandy. Czym zawiniliśmy, że po tylu latach pięknego snu budzimy się w świecie pędzącym na oślep ku palącemu słońcu i zżerającym ostatnie swe zasoby, a za sterami tego statku szaleńców sami gangsterzy, prostacy i wariaci? Cóż, zawiniliśmy, i to wszyscy – i ci prości, i ci skomplikowani. Nikt nie zadbał, by Anglicy z prowincji czuli się bezpieczniej, robotnicy w Detroit znów mieli pracę, a nowojorscy aparatczycy poznali coś więcej niż świat „House of Cards”. Nasza wina – tak wspólna i powszechna, że nie ma już komu docenić naszej skruchy i dać nam rozgrzeszenia. Nie widać też wybawców na horyzoncie. System nam się psuje, a nowy nawet nie jest w fazie projektowania.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj