Pier…, nie inwestuję!
Jarosław Kaczyński ujawnił, że wielu polskich biznesmenów na złość PiS działa na własną szkodę, rezygnując z inwestowania.
Polityka

Jak ustaliłem, pierwszym polskim biznesmenem, który w ten sposób przeciwstawił się PiS, był pewien przedsiębiorca z Wielkopolski. – To miało miejsce w tym gabinecie – opowiada. – Oglądaliśmy z żoną telewizję, słuchając tych pisowskich bredni, i coś we mnie pękło. Powiedziałem do żony: Halina, tak nie można żyć, pier…, nie inwestuję!

Hasło to rzucił potem na spotkaniu z innymi biznesmenami. Był zdumiony szerokim odzewem, jaki wywołało w środowisku.

– Jak rozumiem odmawiacie inwestowania, bo jest ono opłacalne i może wam przynieść duże zyski? – upewniam się.

– Dokładnie. Nie zgadzamy się, żeby PiS rozwijał kraj naszymi rękami. Niech sobie zwiększają PKB ustawami naprawczymi, ja wolę zbankrutować. Nie muszę być biznesmenem, mam wyższe wykształcenie, mogę pracować na kasie w Biedronce.

– Mówi się, że biznes nie kieruje się motywami politycznymi.

– Tak może mówić tylko ktoś, kto o biznesie nie ma pojęcia. Ja zajmuję się przedsiębiorczością wyłącznie z motywów politycznych.

– Jaki jest wasz cel?

– Naszym celem jest robienie na złość prezesowi PiS. Dlatego razem z biznesmenami z całej Polski ustaliliśmy, że wyhamowujemy PKB i stopniowo wygaszamy wzrost gospodarki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj