Historia o tym, jak PiS podporządkował sobie Trybunał Konstytucyjny
Oto jak PiS próbuje uczynić z Trybunału Konstytucyjnego fasadową instytucję, która nie będzie przeszkadzać we wprowadzaniu „dobrej zmiany”.
Trybunał Konstytucyjny atakowany był przez PiS tzw. ustawami naprawczymi.
Mirosław Gryń/Polityka

Trybunał Konstytucyjny atakowany był przez PiS tzw. ustawami naprawczymi.

Trybunał Konstytucyjny atakowany był przez PiS tzw. ustawami naprawczymi. Ostatecznie PiS – mówiąc wprost – kasuje Trybunał. Partia prezesa Kaczyńskiego robiła wszystko, z łamaniem konstytucji włącznie, aby zrobić z Trybunału Konstytucyjnego fasadową instytucję, która nie będzie przeszkadzać – jak mówią politycy PiS – we wprowadzaniu „dobrej zmiany”.

Pierwsza grzech popełniła Platforma Obywatelska. 8 października Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu nowych sędziów. PO tłumaczyła, że wyborem dwóch nadprogramowych sędziów chciała zapobiec sytuacji, w której kolejny Sejm mógłby nie zdążyć z wyborem nowych sędziów i kadencje straciłyby ciągłość. Prezydent Andrzej Duda nie odebrał przyrzeczenia od żadnego z tych sędziów.

PiS po raz pierwszy w ekspresowym tempie nowelizuje ustawę o TK
19 listopada 2015 r. Sejm nowej kadencji uchwalił nowelizację ustawy o TK. Pojawił się w niej m.in. zapis o powtórnym wyborze sędziów. Od momentu wpłynięcia ustawy do Sejmu do podpisu prezydenta minął zaledwie tydzień. To zawrotne tempo prac krytykowała m.in. Krajowa Rada Sądownictwa.

PiS łamiąc prawo, wybiera sędziów, a prezydent przyjmuje od nich ślubowanie
25 listopada posłowie PiS i Kukiz’15 przegłosowują pięć uchwał „w sprawie stwierdzenia braku mocy prawnej” w wyborze pięciu sędziów TK przez Sejm poprzedniej kadencji.

Poseł Stanisław Piotrowicz grzmi z trybuny sejmowej, że wyborcy do reformowania kraju dali legitymację PiS, a „Trybunał Konstytucyjny w mniemaniu posłów Platformy Obywatelskiej miał być organem, który reformowanie kraju uniemożliwi, do czego nie można dopuścić”.

2 grudnia posłowie PiS podejmują uchwały o wyborze Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Piotra Pszczółkowskiego i Julii Przyłębskiej na sędziów TK. Uchwały tego samego dnia zostały opublikowane w Monitorze Polskim, a już nocą prezydent Duda przyjmuje od czterech z nich ślubowanie. Od piątego sędziego ślubowanie przyjął 9 grudnia. Od tej pory mówi się o sędziach dublerach – to trzy osoby wybrane przez PiS na zajęte już miejsca (legalnie przez poprzedni Sejm), od których prezydent Duda przyjął ślubowania, ale prezes Rzepliński nie dopuścił ich do orzekania.

3 grudnia czterej zaprzysiężeni przez prezydenta sędziowie w asyście funkcjonariuszy BOR weszli do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. 12 stycznia prezes Andrzej Rzepliński dopuścił do orzekania dwoje sędziów wybranych przez PiS: Piotra Pszczółkowskiego i Julię Przyłębską.

Dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego, których rząd nie chciał opublikować
3 grudnia 2015 TK wydał wyrok, w którym uznał, że trzech sędziów wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu wskazano zgodnie z konstytucją, a dwóch – niezgodnie z nią.

9 grudnia 2015 Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok i uznał, że niekonstytucyjne są przepisy o ponownym wyborze sędziów, a także o pozbawieniu funkcji obecnego prezesa i wiceprezesa TK.

Prezes Rady Ministrów Beata Szydło wstrzymała publikację wyroku z 3 grudnia, gdyż w jej ocenie mógł on zostać wydany z „wadami prawnymi”. To pierwszy taki przypadek od rozpoczęcia działalności TK w 1986 r. Ostatecznie oba powyższe wyroki zostały opublikowane.

Sejm forsuje kolejną ustawę o TK
22 grudnia 2015 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o TK. W trakcie posiedzenia, pod nieobecność kilku posłów PiS, opozycji udało się przegłosować wniosek o odroczenie obrad do początku stycznia 2016 r. Głosowanie zostało powtórzone przez przewodniczącego z PiS Marka Asta po powrocie posłów PiS. Podczas sejmowych prac posłom z klubów opozycyjnych ograniczono możliwość zabierania głosu. Już 24 grudnia Senat przyjmuje tę ustawę bez poprawek, a prezydent, wezwany ze świątecznego urlopu, podpisał ją 28 grudnia. Tego samego dnia ustawa zostaje opublikowana w Dzienniku Ustaw.

W ustawie zapisano, że TK ma orzekać w pełnym składzie, co wymaga udziału co najmniej 13 sędziów (dotychczas pełen skład to 9 sędziów). Ustawa pozbawia Zgromadzenie Ogólne TK prawa do wygaszania mandatu sędziego TK oraz stanowi, że prawo wszczynania postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego TK posiada także prezydent lub minister sprawiedliwości. Zapisano w niej też, że terminy rozpraw muszą być wyznaczane według kolejności wpływu do TK.

Uchylono także przepis o tym, że sędzia Trybunału odpowiada dyscyplinarnie za swoje postępowanie również przed objęciem stanowiska, jeżeli uchybił obowiązkowi piastowanego urzędu państwowego lub okazał się niegodny urzędu sędziego Trybunału. To ciekawe w kontekście wątpliwości, jakie pojawiły się w związku z tym, że Mariusz Muszyński, wybrany przez PiS na sędziego TK, zataił pracę w UOP.

Wyrok TK, którego rząd do dziś nie opublikował
Ustawa o TK z 22 grudnia 2015 roku została zaskarżona do Trybunału przez grupę posłów Platformy Obywatelskiej, PSL, Nowoczesnej, RPO, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego oraz KRS.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj