Narodowy felieton polski
Były czasy, kiedy słowo „narodowy” nie było co prawda zakazane, ale nie było też obowiązkowe.

Mieliśmy Narodowy Bank Polski, Teatr Narodowy, hymn narodowy, Stadion Narodowy, Narodowe Centrum Krwi, Narodowy Instytut Leków, potem Narodowy Fundusz Zdrowia itd., itp. Od kiedy powróciła do władzy prawica, mamy istny renesans, inflację słów „narodowy” i „polski”. W prasie reklamuje się nawet „Polska odzież tożsamościowa” („W pełni polska produkcja”). Wszystko, co robi rząd, jest narodowe i polskie, leży w polskim interesie narodowym, a w czyim jeszcze interesie leży (np. Putina), to się dopiero okaże.

Typową nowomowę narodowo-polską znajdziemy w oświadczeniu ministra środowiska prof. Jana Szyszki w sprawie Polskiego Modelu Łowiectwa. „Jestem zwolennikiem Polskiego Modelu Łowiectwa, ponieważ istniejący Polski Związek Łowiectwa jest POLSKI” – oświadcza minister (pisownia oryginalna). „Polski Model Łowiectwa jest autorem odtworzenia wielu gatunków”, w tym żubra, bobra czy też łosia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną