Czy Jaruzelski i Kiszczak zostaną zdegradowani
Nekrofobia
W 35. rocznicę stanu wojennego minister obrony Antoni Macierewicz zapowiedział pośmiertne odebranie tytułów generalskich Wojciechowi Jaruzelskiemu i Czesławowi Kiszczakowi.

Dziwnym trafem zapowiedź zbiegła się z demonstracjami KOD pod hasłem „Stop dewastacji Polski!” oraz z kryzysem wizerunkowym PiS wywołanym sprawą posła Piotrowicza, byłego prokuratora w stanie wojennym, dziś de facto likwidatora Trybunału Konstytucyjnego, pouczającego opozycję o praworządności.

Weszliśmy w klimat orwellowski. Minister spraw wewnętrznych tłumaczy, że ustawa ograniczająca wolność zgromadzeń w istocie ją poszerza, prezes Kaczyński chce „porządkować” opozycję w ramach poszerzania demokracji, w Parlamencie Europejskim deputowany PiS nazywa debatę o obecnym stanie praworządności w Polsce „orwellowskim” spektaklem. Ale prawda leży tam, gdzie leży. Polega na tym, że generał Jaruzelski dzielił i dzieli Polaków, ale linie podziału są bardziej skomplikowane, niżby wynikało z narracji radykalnej prawicy. Nie dają się uprościć do politycznej nekrofiliinekrofobii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj