Prawo grawitacji
Wspólnym wysiłkiem dwóch rzeźników, Asada i Putina, wschodnie Aleppo zostało zbombardowane, zagazowane i spalone.

Przestało istnieć. ONZ i w ogóle cały świat robił, co mógł. Ponieważ jednak nic nie mógł – nic nie zrobił. W Syrii ponad 300 tys. ludzi zamordowano, 5 mln uchodźców koczuje w prymitywnych obozach lub błąka się po drogach i wysypiskach. A ilu utonęło, próbując wydostać się z tego upiornego miejsca? Nigdy się nie dowiemy. Polska mogła uratować przynajmniej kilka tysięcy Syryjczyków, ale też nie mogła. Naczelny autorytet sanitarny kraju bał się pasożytów, chorób i wszy. Jego pomagierzy straszyli terrorystami, paleniem kościołów, końcem wiary ojców i zagładą tysiącletniej kultury chrześcijańskiej.

W tym czasie polski katolicyzm wzniósł się na szczyty. Do Matki Bożej, królowej naszej ojczyzny, dołączył Chrystus koronowany na króla Polski. Wszyscy najwyżsi (i niżsi też) rangą urzędnicy administracji państwowej w ciągu ostatniego roku rzadko wstawali z kolan, a jeśli już, to tylko po to, by przejść do kolejnego kościoła.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną