Podsumowanie 2016: Najważniejsze wydarzenia w Polsce
Co w 2016 roku wydarzyło się w polityce, mediach, gospodarce, na ulicach.

Kasowanie Trybunału

Trybunał Konstytucyjny przez cały rok był atakowany przez PiS tzw. ustawami naprawczymi. Partia prezesa Kaczyńskiego robiła wszystko, z łamaniem konstytucji włącznie, aby zrobić z Trybunału fasadową instytucję, która nie będzie przeszkadzać – jak mówią politycy PiS – we wprowadzaniu nowych porządków. Przypomnijmy – w składzie TK zasiada obecnie dziewięciu sędziów wybranych w poprzednich kadencjach, troje sędziów wybranych przez PiS i włączonych w skład orzekający; nie orzeka zaś trzech sędziów, których wybrał (zgodnie z konstytucją) Sejm poprzedniej kadencji, ale od których prezydent nie przyjął ślubowania, oraz trzech sędziów wybranych w tej kadencji przez PiS, od których prezydent ślubowanie przyjął, ale prezes nie dopuszcza ich do orzekania.

Po zakończeniu kadencji stawiającego opór prezesa Andrzeja Rzeplińskiego (19 grudnia) jego miejsce na czele Trybunału zajmie tymczasowo najpewniej prof. Julia Przyłębska i tylko ją będą w tej roli uznawały władze. Włączy do orzekania tych sędziów, których nie dopuszczał Rzepliński, i dzięki temu zabiegowi uda się PiS przeforsować własnego kandydata, z władzą absolutną w TK, na pełną kadencję prezesa, którego ostatecznie wybierze prezydent Duda.

Politycy PiS zignorowali wszystkie negatywne opinie dotyczące „naprawiania” TK. Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Komitet Helsiński w Polsce wydały wspólne stanowisko, w którym napisano, że ustawa o TK jest „sprzeniewierzeniem się zasadzie trójpodziału władzy i otwiera drogę do nieskrępowanej konstytucją dyktatury większości parlamentarnej”.

Prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego
Adam Chełstowski/Forum

Prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego

Media narodowe w wersji partyjnej

W ustawie medialnej PiS zapisał, że najważniejszą misją „instytucji narodowej radiofonii i telewizji”, czyli TVP i Polskiego Radia, jest „kultywowanie tradycji narodowych oraz wartości patriotycznych i humanistycznych, przyczynianie się do zaspokajania duchowych potrzeb słuchaczy i widzów”. To kultywowanie powierzono (najpierw mianowaniem, a potem w drodze konkursu) całkowicie zależnemu od prezesa PiS Jackowi Kurskiemu, który z zapałem realizuje wizję mediów narodowych według PiS.

Jak wyliczyło Towarzystwo Dziennikarskie, po przejęciu mediów publicznych przez PiS ze stanowiskami pożegnało się już 210 osób. Wielu zostało zwolnionych, wielu złożyło wypowiedzenia, nie chcąc uczestniczyć w politycznej pacyfikacji mediów, wielu skłoniono do rozwiązania umowy o pracę za zgodą stron, innych przeniesiono na mniej „wrażliwe” politycznie stanowiska. Główne „Wiadomości” TVP przygotowuje niemal zupełnie nowa ekipa: prezenterzy, dziennikarze, wydawcy, a nawet operatorzy. Wielu pracowało wcześniej w TV Republika i TV Trwam. Do rangi symbolu urastają już materiały Ewy Bugały (dziś głównej reporterki politycznej, wcześniej reasercherki „Wiadomości”). O proteście przed domem Kaczyńskiego mówiła: „Nabrało się około 100 kobiet. Ślepo powtarzały to, co usłyszały w mediach”.

Jacek Kurski, prezes TVP
Krystian Maj/Forum

Jacek Kurski, prezes TVP

 

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj