Bezkarni dygnitarze z PiS
TKM*
Miało nie być Bizancjum, nepotyzmu, celebry i arogancji władzy. Wyszło jak zawsze. A nawet znacznie lepiej.
Jarosław Kaczyński podczas gali Człowiek Wolności tygodnika „wSieci” w Filharmonii Narodowej
Rafal Oleksiewicz/REPORTER/EAST NEWS

Jarosław Kaczyński podczas gali Człowiek Wolności tygodnika „wSieci” w Filharmonii Narodowej

Tempo, w jakim władza deprawuje ludzi z PiS, porównać można jedynie z tym, w jakim Antoni Macierewicz pokonał trasę od ojca Rydzyka do prezesa Kaczyńskiego. Dojechać w niespełna godzinę i 40 minut spod Torunia do centrum Warszawy to więcej niż wyczyn. Według relacji świadków monowska kolumna w terenie zabudowanym poruszała się z prędkością grubo przekraczającą 100 km na godzinę. Trudno się dziwić, że kierowcom nie udało się wyhamować na czerwonym świetle.

Później można się już tylko dziwić. Jadący w kolumnie minister obrony narodowej nie zainteresował się stanem zdrowia poszkodowanych. Ze spuszczoną głową przesiadł się po prostu do trzeciej limuzyny, która towarzyszyła mu w tej podróży i opuścił miejsce wypadku. A raczej drobnej kolizji, jak poinformowała policja, która zresztą szybko oddała postępowanie Żandarmerii Wojskowej. Tej samej, której kierowcy najprawdopodobniej byli sprawcami wypadku. – Minister Macierewicz dał właśnie kolejny przykład, jak zachowuje się w sytuacjach kryzysowych. W Smoleńsku też uciekł. Strach pomyśleć, jak zachowa się na wypadek wojny – mówi Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. Partyjni koledzy stoją za Macierewiczem murem. Według wiceministra Kownackiego jego szef jechał „z taką prędkością, jaka była potrzebna”. A umykać musiał przed ewentualnym zamachem.

Trzy samochody w kolumnie to przywilej, z którego poprzednio korzystali jedynie prezydent i premier.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną