Tydzień w polityce
Polityka w czasach populizmu
Z okazji 60. urodzin POLITYKI o tym, czym jest polityka. I o populistach, którzy ją niszczą.

Tygodnikowi POLITYKA stuka 60 lat. Kiedy powstawał, byłam za młoda, żeby te narodziny zauważyć. Zresztą w 1957 r. większość rozmów w moim domu zajmowały tematy związane ze świeżo odzyskanym, wydartym z pazurów Bolesława Piaseckiego i PAX, „Tygodnikiem Powszechnym”. Dziś, w politycznie znowu podłych czasach, POLITYKA należy do niewielkiej, mądrej i dzielnej grupy pism, które starają się uchronić Polskę od zniszczenia. A ja mam zaszczyt napisać coś czasem w rubryce do niedawna jeszcze zapełnianej tekstami Janki Paradowskiej, która przez lata niezmordowanie i rzetelnie zwracała naszą uwagę na to, co ważne. Łapię się więc na tym, że piszę o tym, co chętnie bym z nią obgadała. Bo bardzo jej brakuje!

Pewnie tym razem rozmawiałybyśmy o wszechogarniającym populizmie, który niechybnie prowadzi do katastrofy. „Populiści wszystkich krajów łączą się!” – tak można podsumować to, z czym mamy do czynienia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną