Pochwała jazgotu
Politycy formatu kieszonkowego uprawiają kieszonkową politykę.

Najpierw chciałbym pojazgotać w sprawie Tuska. Im więcej ma szans, żeby pozostać na drugą kadencję „prezydentem Europy”, tym bardziej politycy rządzący w Polsce podstawiają mu nogę i robią kwaśne miny. Tak, tak: Polacy przeciwko Polsce i Polakowi. Mózg państwa – Kaczyński, głowa państwa – Duda, premier państwa – Szydło, półkule mózgowe państwa – Szczerski i Waszczykowski, dwoją się i troją, żeby wykurzyć Polaka z najwyższego i najważniejszego stanowiska na świecie, jakie kiedykolwiek zajmował nasz rodak (pomijam JP II, bo ten startował w innej konkurencji). Dlaczego „nasi okupanci” (w sensie, w jakim używał tych słów Boy) tak źle życzą Tuskowi? Po pierwsze – dlatego że w piekle tylko przy polskim kotle nie potrzeba żadnego strażnika, bo niech tylko Polak spróbuje się wygrzebywać, to pozostali ściągają go na dno. Vide odmowa instytucji państwowych – wojska, poczty, straży pożarnej – wsparcia Wielkiej Orkiestry.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj