szukaj
Studia na wariata
Chorzy psychicznie czy znerwicowani studenci to żadne zagrożenie dla porządku dydaktyki akademickiej.

Wszyscy chyba słyszeli już o sprawie dr. hab. Piotra Nowaka, profesora filozofii na Uniwersytecie w Białymstoku, autora opublikowanego kilka tygodni temu w „Rzeczpospolitej” artykułu, w którym wezwał do „ograniczonej dyskryminacji” osób z zaburzeniami psychicznymi. Zdaniem prof. Nowaka, będącego zresztą uznanym już filozofem, powinny być wyznaczone jakieś granice tolerancji dla ich nietypowych zachowań podczas zajęć akademickich. Jako że autor, poruszając ten wielce drażliwy temat, wyrażał się mało dyplomatycznie i używał nie dość poprawnego i nie dość precyzyjnego języka, zebrał straszne cięgi. Nie sądzę, żeby swoim tekstem kogoś naprawdę obraził. Po prostu podszedł do sprawy nieco niezręcznie, bez właściwego wyczucia kontekstu, choć intencje miał czyste.

Uczelnie wyższe zawsze były azylem dla osób chorych psychicznie. Na uniwersytetach pracuje i studiuje wielu ludzi, którzy w innych środowiskach zawodowych nie mieliby szans.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj