Szkoda milionów
Niestety, co pewien czas wtrąca się w nasze sprawy jakiś kauzyperda z Wenecji.

Każdy by chciał, żeby o Polsce myślano i mówiono dobrze. Oczywiście poza garstką zaprzańców, rozmaitych Applebaumów, Grossów i Sikorskich, odstawionych od koryta, którzy zohydzają nasz kraj w rozmowach z zagranicznymi dziennikarzami i politykami, płodzą antypolskie paszkwile i elaboraty. No i poza płatnymi zdrajcami, donoszącymi na Polskę, za co otrzymują srebrniki od Sorosa i od określonych kół.

Wypili morze wódki z korowcami i teraz im odpłacają paszkwilami na Polskę, które następnie media głównego ścieku skwapliwie cytują. Piszą na przykład, że komunę obaliła Solidarność, a nie bezpieka, że Polska kwitnie, a nie że jest w ruinie, że Polak jest dobrym przewodniczącym Rady Europejskiej, a nie chłopcem Merkel na posyłki. Czytając te brednie, niejeden puka się w czoło i nie może nadążyć. „Polska jest w ruinie i na kolanach” – mówili do niedawna politycy PiS, na czele z dzisiejszym prezydentem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj