IPN: Andrzej Przyłębski przez rok współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa
Ambasador Polski w Berlinie w latach 1979–80 był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Wolfgang” – wynika z udostępnionej w poznańskim IPN teczki współpracy.
Andrzej Przyłębski
Mateusz Wlodarczyk/Forum

Andrzej Przyłębski

Biuro Lustracyjne nie zweryfikowało dotychczas oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego.

IPN udostępnił akta TW „Wolfgang” po doniesieniach m.in. „Gazety Wyborczej”, że Andrzej Przyłębski, ambasador RP w Berlinie, mógł współpracować z SB. Przyłębski zaprzecza, jakoby współpraca miała miejsce.

Zwerbowany w hotelu „Konin”

Według akt zachowanych w IPN Andrzej Przyłębski wyraził zgodę na współpracę z SB w czerwcu 1979 r. Był wtedy studentem filozofii na Wydziale Nauk Politycznych UAM.

Oficer SB scharakteryzował go tak: „Posiada dobre dotarcie do młodzieży studenckiej z terenu UAM Poznań i cieszy się tam zaufaniem. Może być pomocny w dotarciu do grup antysocjalistycznych w tamtejszym środowisku. Twierdzi, że ustrój socjalistyczny w Polsce jest jedynym ustrojem, który może zapewnić rozwój naszego kraju”.

W trakcie rozmowy ustalono też, że Przyłębski przyjmie pseudonim „Wolfgang”.

Nie ma dowodów, że Przyłębski sam kontaktował się z SB, np. drogą telefoniczną, ale spotykał się kilkakrotnie z oficerem SB. W teczce TW „Wolfgang” nie ma też donosów ani dokumentów potwierdzających jego dalszą współpracę. Jest za to dokument z maja 1980 r. o rozwiązaniu współpracy z SB.

Czy Przyłębski zostanie zlustrowany?

Przyłębski został mianowany polskim ambasadorem w Berlinie w marcu 2016 r. W kilka miesięcy zdążył zarzucić prezesowi niemieckiego TK, że przedstawił Polskę jako państwo autorytarne, oraz że uprawia „niewspółmiernie ostrą” krytykę Polski przez niemiecką opinię publiczną.

Jest też działaczem Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego. To założona w Poznaniu organizacja, która przyznaje Medal Przemysła II, którym uhonorowała ostatnio Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza.

Przyłębski w 2013 r. na łamach niemieckiego pisma naukowego bronił Narodowego Odrodzeniem Polski, które trzy lata temu we Wrocławiu zakłóciło wykład prof. Zygmunta Baumana. W liście do niemieckiej redakcji napisał, że ich sprzeciw nie był motywowany antysemityzmem, lecz przeszłością filozofa. „Zygmunt Bauman był nie tylko wiernym stalinistą, lecz także, co o wiele gorsze, był oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, formacji porównywalnej do SS” – pisał.

Według MSZ Andrzej Przyłębski przed objęciem stanowiska ambasadora w Berlinie był sprawdzany pod kątem współpracy ze służbami specjalnymi PRL. W komunikacie Biura Lustracyjnego IPN mowa jest o tym, że oświadczenie lustracyjne Przyłębskiego wpłynęło do biura 18 lipca 2016 r., ale Biuro Lustracyjne nie wdrożyło jeszcze procedury weryfikującej oświadczenie Przyłębskiego.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj