Saryusz-Wolski wyrzucony z PO, ale z nominacją na szefa Rady Europejskiej. To już oficjalne
Europoseł został pozbawiony członkostwa w Platformie Obywatelskiej.
Pierwsza kadencja Tuska jako szefa RE upływa 31 maja.
European People's Party/Flickr CC by 2.0

Pierwsza kadencja Tuska jako szefa RE upływa 31 maja.

Komitet polityczny PiS wydał uchwałę, która zobowiązuje wiceprezesa partii, premier Beatę Szydło i rząd, aby nie zgłaszały Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.

Jako uzasadnienie swego sprzeciwu komitet wskazuje m.in. łamanie zasady neutralności wobec państwa członkowskiego, angażowanie się w „akcje organów UE skierowane przeciwko Polsce” oraz popieranie opozycji. „I to opozycję szczególnego rodzaju, która nie ukrywa swojego antypaństwowego charakteru” – zaznaczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Tego samego dnia pojawiła się informacja o tym, że szef polskiego MSZ oficjalnie zgłosił notą dyplomatyczną kandydaturę Jacka Saryusza-Wolskiego na nowego szefa RE. „Zdecydowały gwarancja bezstronności kandydata oraz wysoki poziom merytoryczny” – tłumaczył Witold Waszczykowski.

Notę wysłano na Maltę, ponieważ to ona od 1 stycznia 2017 roku sprawuje półroczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

Kandydowanie na szefa RE potwierdził też najbardziej zainteresowany. Na Twitterze napisał, że „nie akceptuje donoszenia na własny kraj i popierania przeciw niemu sankcji”. „Nie po to wprowadzałem Polskę do Unii Europejskiej” – dodał.

Saryusz-Wolski poza Platformą

Po ogłoszeniu decyzji komitetu politycznego PiS oraz przesłaniu komunikatu przez MSZ Jacek Saryusz-Wolski został wyrzucony z Platformy Obywatelskiej i Europejskiej Partii Ludowej. Zarząd PO podjął tę decyzję na wniosek przewodniczącego Grzegorza Schetyny.

O tym, że premier Beata Szydło sonduje inne kraje UE w sprawie możliwości zastąpienia Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej przez Saryusza-Wolskiego, poinformował w poniedziałek brytyjski dziennik „Financial Times”.

Pierwsza dwuipółletnia kadencja Tuska jako szefa RE upływa 31 maja. Na szczycie UE 9–10 marca przywódcy mają zdecydować, czy pozostanie on na tym stanowisku na kolejną kadencję. Do dzisiaj był jedynym oficjalnym kandydatem.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj