szukaj
Kieszonkowa prezydentura Andrzeja Dudy
Niezłomny żołnierz prezesa
Prezydent Andrzej Duda mógłby być ostatnią linią oporu, a przynajmniej ujawnianej refleksji wobec ekscesów PiS w kwestiach polityki zagranicznej, sądownictwa, edukacji, wojska, samorządów. Ale woli być wiernym wykonawcą poleceń swojej dawnej partii.
Tylko 22 proc. respondentów sondażu „Super Expressu uznało Dudę za prezydenta samodzielnego. Zdaniem 73 proc. decyzje podejmuje za niego Jarosław Kaczyński.
Kacper Pempel/Reuters/Forum

Tylko 22 proc. respondentów sondażu „Super Expressu uznało Dudę za prezydenta samodzielnego. Zdaniem 73 proc. decyzje podejmuje za niego Jarosław Kaczyński.

Polacy częściej ufają Andrzejowi Dudzie i nie ufają Jarosławowi Kaczyńskiemu. A zarazem nie mają złudzeń co do prezydenckiej samodzielności. Jak to możliwe? W „Polskim zoo” Marcina Wolskiego, najsłynniejszej politycznej satyrze początków III RP, prezydent był wielkim władcą. Dostojny król lew pobłażliwie przyglądał się z wysokości tronu głupawym zwierzakom, oddającym się przeważnie jałowym intrygom albo kabotyńskiej gadaninie. Lecz gdy miarka się przebierała, jednym gestem potrafił przywołać swą trzódkę do porządku. Nie do końca odzwierciedlało to co prawda rzeczywistość prezydentury Lecha Wałęsy, ale trafiało w wyobrażenia Polaków o politycznych hierarchiach i nadrzędnej roli głowy państwa.

W „Uchu prezesa” Roberta Górskiego, obecnym satyrycznym przeboju, prezydent jest figurą najżałośniejszą z żałosnych. Wysiaduje w prezesowskim przedpokoju, beznadziejnie próbując dobić się do gabinetu faktycznego władcy. Sekretarka przekręca jego imię, a prezesowskie żachnięcie się, czy prezydent „to jest ktoś?”, weszło już do obiegowego języka jako skrót prezydentury Andrzeja Dudy.

Serialowe przejaskrawienie nie odbiega zresztą nazbyt daleko od rzeczywistości, z czego Polacy doskonale zresztą zdają sobie sprawę. Dlaczego więc jest on najpopularniejszym z polskich polityków?

Zero oczekiwań

Polacy nie oczekiwali od prezydenta Dudy niczego nadzwyczajnego. To nieprawda, że dali się nabrać na hojne socjalne obietnice z kampanii prezydenckiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną