Kaczyńskiemu „nie podoba się polityka epistolarna” Dudy i Macierewicza. Ale prezes PiS też pisze listy
Komentując napięte stosunki między Andrzejem Dudą i Antonim Macierewiczem, prezes PiS powiedział: „Nie podoba mi się polityka epistolarna”. Tyle że sam ją od czasu do czasu uprawia.
Kaczyńskiemu „nie podoba się polityka epistolarna” Dudy i Macierewicza.
Facebook

Kaczyńskiemu „nie podoba się polityka epistolarna” Dudy i Macierewicza.

Jarosław Kaczyński udzielił właśnie wywiadu Polskiej Agencji Prasowej. Zapytany o napięte stosunki między prezydentem Andrzejem Dudą i ministrem obrony Antonim Macierewiczem, odparł: „Nie podoba mi się polityka epistolarna. Napięcia są nieuniknione ze względu na fatalny kształt polskiej konstytucji; trzeba z tego wyjść, co wymaga politycznej dojrzałości ze wszystkich stron”.

Przypomnijmy kontekst: Andrzej Duda zaprosił Antoniego Macierewicza na spotkanie. Wcześniej zaś wysłał adresowane do niego dwa listy dyscyplinujące, żądając między innymi, by szef MON podjął stosowne działania w sprawie obsady attachatów obrony. Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych nie podejmował wcześniej takich inicjatyw.

Prezesowi PiS ta wymiana korespondencji jednak nie odpowiada. „Mnie się bardzo ta sytuacja nie podoba. Będę o tym rozmawiał z ministrem Antonim Macierewiczem. W środę rozmawiałem o tym z prezydentem. Konstytucyjna pozycja prezydenta wobec sił zbrojnych jest oczywista. Powinien on być informowany i konsultowany, gdy chodzi o ważne decyzje” – tłumaczył dla PAP.

Kaczyńskiemu wadzą więc nie tylko napięcia między politykami, ale też sposób komunikacji. Czyli „polityka epistolarna” – uprawiana za pośrednictwem listów i nieosobiście (epitetu „epistolarny” używa się zwykle w odniesieniu do literatury). Cóż, prezesowi należałoby przypomnieć, że sam w przeszłości uciekał się do takich metod. Najwyraźniej nawet prezes PiS musi robić w życiu rzeczy, których nie lubi.

Jarosław Kaczyński pisze listy

W ostatnich latach Jarosław Kaczyński wysłał kilka listów, które poznała opinia publiczna. Oto przykłady:

30 października 2015 r. napisał list do świeżo wybranych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślał w nim, że to nie wybory były metą, ale dopiero startem, i że parlamentarzyści PiS nie mogą spocząć na laurach. W liście mobilizował partyjnych kolegów i koleżanki: „To wy będziecie przekonywać nieprzekonanych do naszej partii i programu”.

We wrześniu 2010 r. list Kaczyńskiego trafił do skrzynek kilkudziesięciu ambasadorów i kilkuset europosłów. Ryszard Czarnecki pochwalił się listem od prezesa PiS na swoim blogu i w ten sposób stał się on listem publicznym. Przestrzegał w nim przede wszystkim przed rosyjskim imperializmem, który jego zdaniem właśnie się odradza, i podkreśla, że UE i USA powinny prowadzić twardą politykę wobec Rosji.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj