Z życia sfer
Narodowe centrum bajki
Nie uważam, by wicepremier Gliński powinien się na K. Matołku mścić, wstrzymując finansowanie jego urodzin.

Po decyzjach podjętych na najwyższych szczeblach jesteśmy właśnie świadkami zmierzchu karier dwóch znanych postaci. Chodzi mi o B. Misiewicza i K. Matołka, z tym że o ile kroki wygaszające karierę tego pierwszego opisują wszystkie media, a prezes PiS wydał w jego sprawie specjalne oświadczenie, o tyle szykany wobec drugiego odbywają się po cichu, a prezes o sprawie milczy, dając powody do najrozmaitszych spekulacji.

„Gazeta Wyborcza” informuje, że resort wicepremiera Glińskiego odmówił finansowego wsparcia Międzynarodowemu Festiwalowi Kultury Dziecięcej organizowanemu przez Europejskie Centrum Bajki im. K. Matołka. W trakcie imprezy miało dojść do hucznego świętowania urodzin koziołka. Niestety, jak twierdzi dziennik, komentując brak dofinansowania, „minister Gliński nie lubi Matołka”. Jak wiadomo Misiewicz także stracił państwowe dofinansowanie, z tym że o ile powody zaprzestania finansowania B. Misiewicza są ogólnie znane, o tyle zupełnie nie wiadomo, co Gliński ma przeciwko K. Matołkowi. Może Gliński, który jest profesorem, nie chce dotować osoby nieposiadającej odpowiedniego wykształcenia? Nie można też wykluczyć, że Gliński K. Matołkowi zazdrości, że ten jest w polskiej kulturze postacią ważniejszą od niego i że wiele dzieci i osób dorosłych traktuje K. Matołka poważnie, a jego – nie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj