Niezależność polskich sędziów zagrożona
Komu bije dzwon
Sędziowie nie są – jak głosi zjadliwa propaganda PiS – jakąś skorumpowaną kastą.

Forsując kolejne projekty ustaw, PiS chce ostatecznie zlikwidować niezależność sądów i niezawisłość sędziów oraz dać rządowi prawo do mianowania, awansowania i relegowania sędziów. Choć to śmiertelne zagrożenie dla demokracji i bezpiecznego życia obywateli – w opinii społecznej nie ma żadnego larum, nie mówiąc już o demonstracjach protestu. Dlaczego? Ani sądy, ani sędziowie nie mają – niestety – wielkiego w Polsce autorytetu i poważania, co ułatwia pisowcom likwidację ustroju opartego na podziale władz. Taki jest stan rzeczy ze względu na przewlekłość procesów, często absurdalny formalizm procedury i wyroków. Dawne raporty „Quo vadis iustitia?” czy „Przyszłość polskiego wymiaru sprawiedliwości” (pod redakcją Adama Zielińskiego i Marka Zubika) referowała POLITYKA, która też wydała książkę niżej podpisanego „Teatr sprawiedliwości”. Sprowadźmy te tysiące stron do dwóch pytań: dlaczego skazanie Bernarda Madoffa (13 tys.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj