Tajemnice poliszynela
Nowy wymiar poszanowania praw człowieka i jego godności zaproponował minister SWiA Błaszczak.

Chyba szkoda, żeby się taki człowiek zmarnował. Kłamie biegle, wazeliniarstwo opanował na najwyższym poziomie, a dobrym samopoczuciem i bezczelnością mało kto mu dorówna. Nie traci czasu na jakieś tam studia, tylko chce w praktyce wykorzystać swoje wymienione wyżej walory. Nie dla prywaty, nie dla poklasku, tylko aby skutecznie pracować dla Rzeczpospolitej. W dodatku facet od półtora roku nie schodzi z pierwszych stron gazet i z telewizyjnej szyby, więc jeśli chodzi o popularność, kto mu podskoczy? O sześć punktów wyprzedza Giewont i o dziewięć rzekę Wisłę. Mimo to zdał legitymację członka, po czym zwykłą taksówką, pierwszy raz w życiu, pojechał do Ministerstwa Obrony Narodowej. Jest tajemnicą poliszynela, że szyją mu tam na miarę generalski mundur. Uznał, że będzie bezpieczniej wziąć go do domu na te dwa lata czekania.

Odpowiedzi na pytanie konkursowe, o kogo chodzi, należy nadsyłać na kartkach pocztowych. Adres podam w najbliższym czasie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną