Przy-PISy Redaktora Naczelnego
Taka taktyka
Demontując niewygodne dziś dla siebie ograniczniki władzy państwowej, PiS pozbawia także własną ekipę ochrony.

Pytanie, jak w przyszłości rozliczyć PiS, jakie wobec nadużyć tej ekipy zastosować prawo i jaką wymierzyć sprawiedliwość, wydaje się, na ponad dwa lata przed wyborami, czysto teoretyczne i przedwczesne. Ale sens tego pytania mniej dotyczy przyszłości niż teraźniejszości. Rzecz w tym, aby ludzie władzy już dziś zdawali sobie sprawę, że „spisane będą czyny i rozmowy”, że łamiąc prawo, narażą się w przyszłości na odpowiedzialność, nie tylko polityczną i honorową, ale też urzędniczą, być może karną i finansową; w najlepszym dla nich przypadku zapłacą stanowiskami. Ewa Siedlecka zauważa, że w naszej tradycji politycznej nie było obyczaju sądowego ścigania poprzedników, że kampanijne pogróżki na ogół kończyły się niczym. Nawet ewidentne, zdawałoby się, ekscesy pierwszego rządu PiS pozostały bez rozliczenia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj