szukaj
Po co Jarosławowi Kaczyńskiemu tyle pomników brata
Lech Wielki
Jarosław Kaczyński wezwał patriotów do stawiania kolejnych pomników swemu bratu. Wbrew faktom, bez umiaru, budowany jest kult Wielkiego Prezydenta. To akt przemocy politycznej i symbolicznej. Pomniki, jak słupy graniczne, mają pokazać, czyja tu jest władza.
Pomnik Marii i Lecha Kaczyńskich w Białej Podlaskiej
Ryszard Godlewski/Reporter

Pomnik Marii i Lecha Kaczyńskich w Białej Podlaskiej

Lewa ręka uniesiona wysoko w geście pozdrowienia, prawa ściska rękę prezydentowej. Twarze delikatnie uśmiechnięte. Krok zdaje się spacerowy, skierowany w stronę tablicy, na której wyryto: „Warto być Polakiem”. Całość w kolorze złocony brąz przywodzi na myśl monumenty stawiane znacznie dalej, w kierunku wschodnim. Najnowszy pomnik Lecha i Marii Kaczyńskich z Białej Podlaskiej szybko zdobył sławę wybiegającą poza lokalną społeczność. Największą zasługę ma w tym prezes PiS, który podczas uroczystego odsłonięcia na początku maja ogłosił, że „każdy, kto jest polskim patriotą, musi być przekonany, że warto, by jego [czyli brata – red.] pomniki stały w różnych polskich miastach”. Słowa wywołały aplauz, ale też konsternację i szydercze komentarze w rodzaju wezwań do budowy pomników Kaczyńskich w każdej wsi (Roman Giertych) czy umieszczania na cokole napisów „Terrain ahead” i „Pull up” (Radosław Sikorski). Gdzieś pośrodku pojawiły się pytania, czy to rzeczywiście najlepsza forma upamiętnienia prezydenta, który choć na pamięć zasłużył, to przecież pomnikowy nie był, nie tylko w sferze dokonań, ale i stylu bycia. Tym bardziej Maria Kaczyńska, do której spiż pasuje jeszcze mniej.

Fakty i mity

Raczej nikt nie ma wątpliwości, że pomniki to część planu prezesa, który po trosze stawia je sobie, i to nie tylko ze względu na podobieństwo do brata. To są nowe słupy graniczne pokazujące siłę i pewność siebie władzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj