szukaj
Rasistowski szoł
Adamek zdobył nagrodę im. Muhammada Alego za wybitne osiągnięcia na ringu i poza nim. Chyba powinien zwrócić tę nagrodę.

Bokser Adamek zaliczył nokaut. I to nietypowy, bo samobója, co na ringu jest wydarzeniem bezprecedensowym. No, ale też i taki to ring – arena żenady Kuby Wojewódzkiego. Przypomnijmy w skrócie przebieg pojedynku: Adamek (na kanapie, machając rękoma) podzielił się na wizji opowieścią o tym, jak jest w jego rodzinie. Że panuje w niej dyscyplina. Żonę bokser szanuje, pod warunkiem że ta wie, gdzie jej miejsce. Jednej córce chłopaka wybrał tata, druga nie lubi „czarnych”. Dumny ojciec twierdzi, że: „póki córki są w domu, tata musi mówić, co mają robić”. Tata jest szeryfem.

Czujemy niedosyt. Nie wiemy, a prowadzący nie dopytał, gdzie jest miejsce żony boksera Adamka. I czy wybieranie chłopaka córce jest jakąś nową formą perwersji? Córki sprzedawano jak krowy, tak w Europie, jak w Afryce i na innych kontynentach. W tym kontekście niechęć drugiej latorośli do „czarnych” jest co najmniej intrygująca.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną