szukaj
Polak Pollackowi nierówny
Ostatnio, w związku z zabiegami o wybór Polski na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ, odżyły mocarstwowe ambicje naszych władz państwowych.

Prezydent Duda został niedawno uwieczniony, jak na oficjalnej fotografii przywódców Zachodu na znak zadowolenia podnosi oba kciuki do góry i śmieje się od ucha do ucha. Nie mam mu tego za złe, jest młody, cieszy się karierą, akurat w tym niczego strasznego nie ma. Wpadki zdarzają się każdemu. Wolę to niż słynną kiedyś fotografię polityka SLD, który – nie świadom, że jest „kamerowany” – klepał tłumaczkę tam, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.

Gorzej natomiast, kiedy prezydent, zamiast porozumiewać się na migi, zabiera głos. Styl przemówień prezydenta Dudy celnie skomentował znakomity prawnik prof. dr Jerzy Zajadło w książce „Felietony gorszego sortu”: „Te reżyserowane przerwy, ta intonacja głosu, to oczekiwanie na aplauz audytorium, to wybiórcze traktowanie historii i faktograficzne przekłamania, te wyciszenia, zawieszenia i akcentowania, te prymitywne retoryczne chwyty, to manipulowanie faktami i ocenami, ta historyczna ignorancja, te szczękościski i pozorowana ekspresyjna mimika, ten mentorski gniew jedynego prawego i sprawiedliwego, ale głównie te treści – wszystko to sprawiało wrażenie niezwykle pokrętnego i pretensjonalnego patosu w sprawie, która wymaga przede wszystkim powagi, pamięci, ciszy (…)”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj