Czy będziemy płacić za leczenie w publicznych szpitalach?
Pacjenci drugiego półrocza
Teraz rządzi PiS, kolejki do leczenia są jeszcze dłuższe, a projekt przewidujący wprowadzenie opłat za leczenie przygotowało Ministerstwo Zdrowia.

Rząd PiS połyka swój własny język i zamierza pozwolić szpitalom publicznym pobierać opłaty od pacjentów za leczenie. Czyli – wraca do pomysłów, przeciwko którym partia, będąc w opozycji, zawsze protestowała. Bo, jak przekonywali jej liderzy, uzależniają dostęp do leczenia od zawartości portfela. Przypomnijmy słynny spot wyborczy z 2005 r., w którym straszono wyborców, że niemający karty kredytowej na pomoc pogotowia nie powinni liczyć. Oczywiście tylko wtedy, gdyby wygrała PO. PiS torpedował wszystkie pomysły konkurentów politycznych, które miały na celu dosypanie do publicznych szpitali i przychodni nieco prywatnych pieniędzy. Protestował przeciwko jakimkolwiek formom współpłacenia oraz wprowadzeniu prywatnych ubezpieczeń medycznych, ponieważ wtedy w systemie ochrony zdrowia zapanuje chaos, a ludzie będą dzieleni na lepszych i gorszych – twierdził w 2014 r. Tomasz Latos, ówczesny szef sejmowej komisji zdrowia. A senator Bolesław Piecha, wcześniej wiceminister zdrowia, dodawał: „Lody na opiece zdrowotnej będą kręcone”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj