PiS się chwieje po wetach prezydenta. Co może zrobić?
Jarosław Kaczyński może zaplanować ruchy, które nie będą zgodne z regułami gry.
Jarosław Kaczyński i inni posłowie PiS
Adam Chełstowski/Forum

Jarosław Kaczyński i inni posłowie PiS

Jarosław Kaczyński uważany jest za świetnego stratega, niemalże geniusza szachowego, który potrafi przewidzieć wiele ruchów naprzód. W dzisiejszym stanie rzeczy wiele symptomów wskazuje jednak, że strateg wpadł w szał. Szalony szachista niewątpliwie może zaplanować ruchy, które nie będą zgodne z regułami gry.

Nadzwyczajne posiedzenie Sejmu – możliwe?

Podczas poniedziałkowej narady w centrali PiS przy ul. Nowogrodzkiej zastanawiano się nad zwołaniem nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Ta zapowiedź brzmiała szalenie niepokojąco, bo co też taki nadzwyczajny Sejm miałby uchwalać? W grę wchodziło błyskawiczne odrzucenie prezydenckich wet, pod warunkiem, że wcześniej prezydent swoją zapowiedź potwierdzi na piśmie.

Ogłoszono w końcu, że nadzwyczajnego posiedzenia nie będzie, a kolejne, w zwykłym trybie, zostaje wyznaczone na wrzesień, już po wakacjach. Marszałek Senatu Stanisław Karczewski jak dobrotliwy ojciec zachęcił posłów innych klubów, by spokojnie pojechali wypoczywać.

Niezapowiedziane posiedzenie sejmowe ze wsparciem Kukiza

Jarosław Kaczyński podczas słynnego wystąpienia w Sejmie, kiedy nazwał przeciwników politycznych mordami zdradzieckimi i kanaliami, wdarł się na mównicę, oznajmiając, że „ja bez żadnego trybu”. Nie był zgłoszony jako mówca, ale prowadzący obrady nie wyłączył mu mikrofonu i nie ukarał za złamanie regulaminu. Teraz już wiemy, że bez żadnego trybu niektórzy mogą w tym parlamencie robić, co chcą i kiedy chcą. Na przykład odbyć niezapowiedziane i nieogłoszone posiedzenie sejmowe w swoim własnym gronie, uzupełnione, aby zebrać minimalne kworum, przychylnymi posłami z Kukiz’15 i niezrzeszonymi w dowolnym czasie i miejscu.

I tego właśnie powinni obawiać się posłowie opozycyjni i obywatele, było nie było, ale jeszcze demokratycznego państwa. Na takim posiedzeniu można odrzucić weto, można też uchwalić, co się tylko chce. A potem oznajmić: wszystko zamiecione, co nam zrobicie?

Sejm się grodzi

Niemożliwe? Otóż możliwe. Przed gmachem parlamentu nie ma już protestów, a mimo to pozostał mur z metalowych barierek (po niepokojach grudniowych zdemontowano je szybko). Kręci się co prawda niewielu policjantów, ale odwody czekają w stanie pełnej gotowości. Z naszych informacji wynika, że w ciągu kilku, najwyżej kilkunastu minut można tu rzucić zwarte oddziały prewencji, czekające w kilku punktach miasta i w koszarach w Piasecznie.

Wiadomo też, że gotowe jest do użycia mobilne (przenośne) urządzenie do liczenia głosów. Kancelaria Sejmu wynajmuje je w razie potrzeby od firmy zewnętrznej. Już raz w grudniu 2016 r. tę metodę sprawdzono w praktyce. Teraz podobno taką mobilną aparaturę już zamówiono. To ważne, bo na sali plenarnej trwa remont, stałe maszynki do liczenia głosów zdemontowano, mają je zastąpić nowe, wyprodukowane przez firmę Asecco. Nie wiemy, czy już aparatura mobilna została zainstalowana w Sali Kolumnowej, czy jeszcze czeka gdzieś na mieście, ale to bez znaczenia, bo można ją dostarczyć błyskawicznie i natychmiast użyć.

Dziś Jarosław Kaczyński wystąpi w Radiu Maryja. Spodziewane jest jakieś ważne orędzie. Raczej nie należy oczekiwać, że prezes PiS jawnie ogłosi zamach stanu. Ale cokolwiek nie powie, próby przewrotu nie można wykluczać. Sejm odgrodzony, policja gotowa, miejsce odpowiednio przygotowane. Aż strach się bać.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj