Z życia sfer
Czy w Holandii jest tak, jak nie jest
Rząd Beaty Szydło uważa, że decydowanie o tym, ile lat ma mieć ustawowo ten czy inny sędzia w Polsce, nie jest rolą KE.

Komisja Europejska dała Polsce miesiąc na naprawienie uchybień w ustawie o ustroju sądów powszechnych, ale Polska się z tym nie zgadza. Polska uważa, że ustawa spełnia europejskie standardy, a próba ograniczenia przez KE zawartych w niej kompetencji ministra Ziobry jest krzywdząca i dla Polski, i dla Ziobry. Polska stoi zresztą na stanowisku, że niech najpierw KE wezwie do naprawy uchybień Holandię, gdzie od dawna jest tak, jak w Polsce ma dopiero być, gdzie z powodu nieistnienia Krajowej Rady Sądownictwa sędziów wybiera tamtejszy Zbigniew Ziobro. Holandia twierdzi co prawda, że w Holandii Rada Sądownictwa istnieje i to ona wybiera sędziów, ale Polski te argumenty nie przekonują. Minister Ziobro nie bardzo w zapewnienia Holandii wierzy, bo z informacji, którymi dysponuje, wynika, że w Holandii jest inaczej, niż ona twierdzi. Więc może lepiej niech Holandia przestanie się upierać, że jest w niej tak, jak zdaniem Ziobry nie jest, i nie obraża Polski – kraju zbyt dumnego, żeby dać się obrażać.

KE nie podoba się, że ustawa o ustroju sądów obniża wiek emerytalny sędziów, a pełnienie przez nich funkcji po osiągnięciu tego wieku uzależnia od decyzji ministra Ziobry. Jednak Polska twierdzi, że jest to rozwiązanie słuszne, które Polacy popierają. Niektórzy Polacy uważają zresztą, że ustawa powinna pójść jeszcze dalej i dać ministrowi Ziobrze prawo decydowania o tym, ile każdy sędzia ma lat.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj