Jak PiS walczy o wrak?
Rosjanie twierdzą, że zwrot wraku nie jest możliwy, dopóki nie zakończy się śledztwo.
Wojciech Pacewicz/PAP

Rosjanie twierdzą, że zwrot wraku nie jest możliwy, dopóki nie zakończy się śledztwo.

Mimo licznych zapowiedzi ze strony PiS wrak Tu-154M pozostaje w Rosji.

W tygodniu, kiedy wyznawcy PiS znów zgromadzą się na Krakowskim Przedmieściu na miesięcznicy smoleńskiej – już 89. – warto przypomnieć, co szefowie PiS obiecywali, a co rzeczywiście zrobili, aby odzyskać wrak Tu-154M. Już w kampanii wyborczej w 2015 r. PiS zarzucał Platformie nieudolność w staraniach o odzyskanie szczątków samolotu. Ale PiS rządzi od dwóch lat i nie zdołało posunąć tej sprawy naprzód. 1 lutego minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski zapewniał, że powstaje skarga na Rosję do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze w sprawie zwrotu wraku. „W tej chwili trwa proces kończenia pisania skargi do MTS i w najbliższym czasie taką skargę przedstawimy. To mogą być dni lub tygodnie” – zapowiedział szef polskiej dyplomacji. Minęło już siedem miesięcy, a skarga nie została złożona. Co więcej, z odpowiedzi na interpelację posłanki Joanny Muchy (PO) z końca lipca dowiadujemy się, że MSZ dopiero zastanawia się, czy tę skargę w ogóle składać. „Rozpatrujemy obecnie możliwość złożenia skargi w sprawie zwrotu wraku samolotu Tu-154M do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj