Polowanie na nagonkę
Mamy do czynienia ze skoncentrowaną, systematyczną i – co ważne – zorkiestrowaną nagonką na nasz kraj.

Jak świat światem, władza nie jest zadowolona z mediów. Za mało jej kadzą, a opozycji dogadzają w każdy możliwy sposób – zapraszają nie tych, co trzeba, organizują lizusowskie wywiady i wazeliniarskie debaty. Media opozycyjne nie są po prostu opozycyjne, one są opozycyjne totalnie. W zasadzie słowo „opozycja” w języku polskim już nie istnieje, zastąpiła je zbitka pojęciowa „opozycja totalna”, równie bez sensu jak „dobra zmiana”.

Istnieje wiele sposobów „wygaszania” mediów prywatnych (bo media publiczne zostały już skutecznie wygaszone). Polonizacja miałaby polegać na ograniczaniu dostępu kapitału zagranicznego do mediów, aż do całkowitego jego wyparcia. Kiedy największy w Polsce dziennik „Fakt” trafi w ręce kapitału polskiego, na przykład stanie się własnością PZU lub KGHM, wówczas będzie to gazeta autentycznie polska, a nie taka, która reprezentuje interesy niemieckie. Spółki Skarbu Państwa wydają już miliony na wspieranie mediów IV RP z publicznych pieniędzy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj