Rządzący łamią reguły. Czym to się może skończyć?
Rządzący powinni wiedzieć, że przestrzeganie reguł jest potrzebne nie tylko społeczeństwu, lecz także im samym.
Zdeptane reguły zostają wyparte i odrzucone.
PantherMedia

Zdeptane reguły zostają wyparte i odrzucone.

Państwo to społeczna konwencja, którą tworzą akceptowane przez społeczeństwo reguły. Akceptacja tych reguł pozwala państwem kierować bez liczebnej przewagi policji nad obywatelami, bo do aprobowanych czynności nie potrzeba policyjnej asysty. Zresztą nie ma jej tyle, by każdego pilnować.

Reguły budują wszystkie znane nam struktury społeczne. W najprostszym ujęciu zapewniają, że nie plujemy na innych, nie bijemy słabszych, nie wjeżdżamy na siebie samochodami, szanujemy symbole religijne, nawet jeśli nie wierzymy głęboko. W ujęciu bardziej złożonym przestrzegamy zawartych umów, akceptujemy procedury kredytowe, zasady prawa pracy, zasady finansowania budżetu państwa, szanujemy reguły demokratycznego państwa prawnego. Nawet jeśli nikt nie patrzy nam na ręce.

Szanujemy też fakt uzyskania w demokratycznym państwie władzy na podstawie wyboru i w granicach określonych regułami o charakterze podstawowym – konstytucyjnym. Nawet jeśli na tę władzę nie głosowaliśmy. Na cztery lata. By potem zgodnie z tymi regułami przekazać władzę następnym wybranym. W stanie przynajmniej niepogorszonym. Jak zarządca cudzej firmy.

Nie wolno kwestionować reguł

Rządzący zarazem uzyskują ochronę na podstawie reguł. Ochronę niezbędną do realnego sprawowania mandatu. Ale uwarunkowaną działaniem w granicach tego mandatu. Nie wolno jednocześnie naruszać reguł podstawowych, a zarazem domagać się ich przestrzegania przez społeczeństwo. Nie można jednocześnie odwoływać się do reguł, domagać się szacunku, zarazem te reguły kwestionując, naginając lub łamiąc dla osiągnięcia doraźnych celów politycznych. Zbyt mocno nagięta gałąź już nigdy nie wraca do pierwotnego kształtu. Każdy następny włodarz z łatwością ją nagnie. W identyczny lub podobny sposób. A reguł nowo ustanowionych nie będzie chciał przestrzegać, ponieważ zostały zbudowane na naruszeniu.

Zdeptane reguły zostają wyparte i odrzucone. Raz dany przykład, że niewiele są one warte, pamiętany jest długo. Zwłaszcza przez politycznych przeciwników. Zarazem ma on szczególne znaczenie dla prawników. Dowodzi, że prawo w danym państwie nie znaczy wiele, ponieważ można traktować je instrumentalnie. Takie państwo nie opiera się na regułach, lecz na doraźnej sile – widocznej przy barierkach zastawionych policją. Nie jest ono już dla wszystkich, lecz dla grupy trzymającej władzę. W złamanej czy nagiętej strukturze reguł nie ma miejsca dla szanującego się prawnika. Zastąpią go koniunkturaliści, gotowi użyczyć swego tytułu dla realizacji instrumentalnych celów, z naruszeniem reguł. Bardzo krótkowzrocznie.

Gdzie zaczyna się bezprawie

Myśląc o regułach, zważmy dotychczasowe posunięcia. Usunięcie ochrony konstytucyjnej zapewniającej przestrzeganie reguł o charakterze podstawowym przez powołany do tego Trybunał Konstytucyjny. Próbę nagięcia i złamania tychże reguł podstawowych w celu uzyskania politycznej władzy nad sądami stosującymi i interpretującymi reguły konstytucyjne oraz reguły hierarchicznie niższe. Próbę uzyskania przez rząd wpływu na działalność samorządów za pośrednictwem Regionalnych Izb Obrachunkowych. Kombinacje z regułami określającymi okręgi wyborcze. Naruszające reguły czystki w mediach publicznych, w spółkach Skarbu Państwa, w polskiej armii oraz podporządkowanie polityczne konstytucyjnie umocowanych instytucji. Zapowiedzi wymuszonych zmian własnościowych w mediach prywatnych pod pozorem „dekoncentracji”. Ograniczanie wolności zgromadzeń. Czystki w prokuraturze i polityczne jej podporządkowanie. Nieprzestrzeganie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE oraz polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Zakwestionowanie konstytucyjnie osadzonych reguł Unii Europejskiej.

To wszystko dotyczy reguł o charakterze podstawowym. Określonych w naszej konstytucji. Reguł określających granice mandatu demokratycznie wybranych władz. Reguł, poza granicami których zaczyna się bezprawie.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj