PiS bierze się za zmianę konstytucji
Elita, ale nie ta
Podział na obywateli i elity zapewnił populistom powodzenie wyborcze w wielu krajach, zwłaszcza w Trumpowej Ameryce.
Jarosław Kaczyński
Kacper Pempel/Forum

Jarosław Kaczyński

Andrzej Duda – z propisowskim związkiem Piotra Dudy – zainaugurowali w Gdańsku konsultacje nad zmianą konstytucji. Prezydent wystąpił pod afiszem: „Konstytucja dla obywateli, nie dla elit”. To slogan głupi, choć perfidnie pomyślany. Zastąpmy konstytucję innym podobnym pojęciem: zasady, prawo. Zasady dla obywateli – nie dla elit? Prawo dla obywateli, nie dla elit? Absurd. Ale widać, że PiS chce dalej forsować podział na obywateli – poszkodowanych, lecz zdrowych, i elity – uprzywilejowane, lecz chore. Nie chodzi więc tu o żadną konstytucję starą czy nową, lecz jątrzące hasło polityczne. Czy pod nim mają się odbywać obchody stulecia odzyskania niepodległości?

Podział na obywateli i elity zapewnił populistom powodzenie wyborcze w wielu krajach, zwłaszcza w Trumpowej Ameryce. Czy wyborcy nie dostrzegają jawnego kłamstwa? Czy nie jest elitą Trump, jeden z najbogatszych Amerykanów? A w Polsce czy do elity nie należy sam prezydent mieszkający w pałacu, prezes decydujący o kierunkach polityki całego kraju i rozdzielający najlepsze posady i pieniądze, wreszcie ministrowie rozbijający czarne limuzyny?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj