Wódka wstaje z kolan
Przy obecnym rozmachu muzealnictwa Muzeum Polskiej Wódki wcale nie dziwi. Jak być dumnym, to ze wszystkiego.

Szczypałem się do bólu i sprawdzałem w kalendarzu, czy to aby nie prima aprilis. Mam na myśli artykuł Norberta Frątczaka „Wiosną otwarcie muzeum wódki” („GW”). Może wczoraj przedobrzyłem z wódeczką – myślałem – i jeszcze kręci mi się w głowie? Ależ nie, muzeum wódki to nie żart ani kpina, artykuł w gazecie – jak mówili u Wiecha – „polega na prawdzie”. Właściwie nie powinno to dziwić, muzealnictwo to jedna z najszybciej rozwijających się dziedzin w Polsce: Muzeum Historii Polski, Muzeum II Wojny Światowej, Rodziny Ulmów, Żołnierzy Wyklętych, Muzeum Muzeów i wiele innych. Ruch taki, że znakomite muzeum w Gdańsku zostało oddane do remontu politycznego, zanim jeszcze zostało otwarte. Ciekawe, jakie jest stanowisko partii i rządu w sprawie muzeum wódki?

Kilka szczegółów z „Gazety Stołecznej”: budowa Muzeum Polskiej Wódki wkracza w finalną fazę. Patronuje jej Stowarzyszenie Polska Wódka. Muzeum powstanie w dawnej wytwórni wódek Koneser na Pradze.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj