Po co być premierem?
Polityka

Wśród komentatorów politycznych wciąż nie ma zgody co do tego, czy Jarosław Kaczyński jest genialnym strategiem, czy jedynie wybitnym taktykiem, czy też po prostu reaguje na bieżąco, a cokolwiek z tego wyjdzie, da się jakoś zinterpretować na jego korzyść. Nie rozstrzygając tego sporu ostatecznie, skłanialibyśmy się jednak do docenienia umiejętności prezesa co najmniej w zakresie wyciągania wniosków z własnych i cudzych doświadczeń.

Najlepiej potwierdza to fakt, że nie chce być premierem. Kto jak kto, ale on wie przecież najlepiej, jak skończyło się dla Lecha Wałęsy poddanie się logice zdania „nie chcem, ale muszem”. W końcu cokolwiek by o prezesie powiedzieć, bez wątpienia jest inteligentem z Żoliborza, więc z pewnością zna i potrafi zrozumieć przesłanie z Kabaretu Starszych Panów: „Trudna rada, jeśli chodzi o karierę,/to nie będzie już, nie będzie się premierem./Ale z drugiej strony weźmy, co tu kryć,/Jak to długo tym premierem trzeba być”. Zważywszy mocarstwowe dalekosiężne plany i społeczne poparcie dla PiS, może to potrwać jak, nie przymierzając, w Peerelu.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj